Tagi

, , , , , , , , , , , , , ,

por. galeria Accademia Carrara w Poznaniu, galeria Accademia Carrara w Met oraz galeria Accademia Carrara w Australii

Accademia Carrara w Bergamo modernizuje się. Jej zbiory to obecnie 1800 obrazów powstałych od XV do XIX wieku. Przede wszystkim dzieła włoskie, ale są i przykłady malarstwa holenderskiego, flamandzkiego, czy niemieckiego. Nawet obrazy Albrechta Dürera. Zbiory w Bergamo należą do najciekawszych w Italii, szczególnie jeśli chodzi o szkoły północne malarstwa włoskiego. Pinakoteka powstała dzięki hrabiemu Giacomo Carrara, który pod koniec XVIII wieku zapisał swoją kolekcję miastu. Już w 1810 roku znalazła ona swoje miejsce w klasycystycznym budynku, który obecnie jest w remoncie. Trzeba jeszcze wspomnieć o innym kolekcjonerze, który znacząco przyczynił się do bogactwa tego muzeum. Hrabia Guglielmo Lochis nie tylko kierował Accademią, ale też zapisał jej część swoich zbiorów.

Accademia Carrara modernizuje się, więc jej zamknięcie warto wykorzystać. Galeria nie należy do bardzo znanych muzeów. Być może dlatego, że niewiele jest tu powszechnie rozpoznawalnych dzieł. Nie brakuje jednak słynnych nazwisk malarstwa włoskiego, a i dzieła mniej znanych twórców zasługują na uwagę. Zamknięcie można wykorzystać, aby pokazać kolekcję na świecie. Światowe muzea nie przepuszczą takiej okazji. Dobry dyrektor muzeum wie, że remont nie oznacza wcale zamknięcia dzieł w magazynie. Wręcz przeciwnie. Dobry dyrektor wie, że jest to okazja, aby sprowadzić doskonała wystawę.

Na zamknięciu Accademii Carrara skorzystali przede wszystkim Australijczycy. Takiej wystawy, jaką zorganizowano w Canberze jeszcze kontynent na antypodach nie widział. Bo i o dobrą wystawę sztuki renesansu trudno, szczególnie poza Europą i Stanami Zjednoczonymi. Narodowa Galeria Australii pokazała ponad 70 obrazów powstałych we Włoszech w latach 1400-1600. Nie zabrakło perełek z kolekcji w Bergamo. „Św. Sebastian” Rafaela, bardzo wczesny obraz z wyraźnie widocznymi wpływami jego nauczyciela Perugina. Działo bardzo nietypowe jak na renesansowe przedstawienie tego świętego. Liryczne popiersie, a nie typowy dla Odrodzenia całopostaciowy akt. Ukazujący swoje rany „Chrystus Zbawiciel” autorstwa Sandra Botticellego zaskakuje swoim dramatyzmem. Tak naładowane religijnym uniesieniem obrazy florencki mistrz tworzył pod koniec życia pod wpływem kazań Girolama Savanaroli. Wybór malarstwa weneckiego na czele z obrazami Giovanniego Belliniego, w tym przestawienia Matki Boskiej z Dzieciątkiem („Madonna Lochis” czy „Madonna Alzano„). Jednym słowem przegląd malarstwa włoskiego renesansu jakiego Australia jeszcze nie widziała. Od genezy w malarstwie gotyckim, aż po przykłady z XVI wieku. Wystawę w Canberze obejrzało ponad 200 tysięcy zwiedzających.

Zbiory z Bergamo zasługują na uwagę, a dowodem na to jest fakt, że ich część prezentowana jest w jednym z najważniejszych muzeów na świecie – w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. Do Ameryki przyjechało 15 starannie wyselekcjonowanych dzieł włoskich z lat 1450-1550. Reprezentują szkoły północne, a więc to co jest najmocniejszą stroną kolekcji. Publiczność Met nie raz miała już okazję oglądać dzieła wielkich mistrzów, nie było potrzeby skupiania się na słynnych nazwiskach. Wybrano okres najciekawszy dla samego Bergamo. Jego środowisko artystyczne pozostawało w tym czasie pod wpływem najważniejszej ze szkół północnych – malarstwa weneckiego. W 1513 roku przybywa do Bergamo Lorenzo Lotto, który maluje nastawę ołtarzową do kościoła Santo Stefano. Trzy części jej predelli można oglądać w Nowym Jorku – sceny z historii św. Dominika, św. Szczepana oraz scenę „Złożenie do grobu„. Lotto to również świetny portrecista, dowodem jest „Portret Luciny Brembati„. Początki renesansowego malarstwa weneckiego reprezentuje znakomicie „Pieta z Najświętszą Marią Panną oraz Św. Janem” Giovanniego Belliniego. Jest też Tycjan w postaci intrygującej sceny z Orfeuszem i Eurydyką. Obraz pokazywany był niedawno w Mediolanie na wystawie poświęconej początkom pejzażu nowożytnego (por. galeria Tycjan, czyli narodziny pejzażu po włosku).

Część kolekcji z Bergamo zawitała do Polski. W Poznaniu można oglądać 36 obrazów włoskich artystów. Pochodzą z okresu od renesansu po wiek XVIII. Są przykłady dzieł malarzy związanych z Bergamo. Aż cztery obrazy autorstwa Giovanniego Battisty Moroniego, jednego z najważniejszych portrecistów późnego renesansu. Wśród dzieł barokowych zwraca uwagę „Martwa natura”Evaristo Baschenisa z typowym dla niego motywem instrumentów muzycznych. Malarz pochodził z Bergamo i tworzył w jego rejonie przez całe swoje życie. Znany jest z martwych natur, które we Włoszech pozostawały w cieniu innych tematów. Nie brakuje dzieł reprezentujących złoty wiek malarstwa weneckiego: Jacopa Palmy Starszego, Jacopa Bassana czy Paola Veronesa. Najważniejszym kontynuatorem tej tradycji w XVIII wieku był Giovanni Battista Tiepolo i jego rodzina. W tym czasie swój rozkwit przeżywała też weduta. Wśród pejzażystów wywodzących się z Wenecji szczególne dla nas znaczenie ma Bernardo Bellotto, który uwiecznił w swoich obrazach Warszawę czasów Stanisława Augusta. Na wystawie zobaczymy jego rzymski widok z łukiem Tytusa. Trudno się jednak dziwić, że wizytówką wystawy stał się obraz Tycjana – „Matka Boska z Dzieciątkiem na tle pejzażu„. Obraz jest niewielkich rozmiarów, namalowany na desce. Łączy malarską spontaniczność i delikatność, naturalnie ukazuje więź pomiędzy matką i dzieckiem, z łatwością ich grupa została wpisana w rozległy pejzaż w tle. Choć to bardzo wczesna praca, nie można odmówić jej ujmującego piękna, które później będzie charakterystyczne dla szkoły weneckiej. Dzieło należało do hrabiego Guglielma Lochis, który był przekonany o autorstwie Tycjana. Podobne cechy nosi też malarstwo Giorgiona, w tym okresie trudno jest odróżnić styl obu malarzy. Niezależnie od atrybucji to obraz zasługujący na uwagę. Dobrze, że po prezentacji w Australii przyjechał do Polski, a nie wysłany został do Nowego Jorku. Można żałować, że w Poznaniu nie pojawiło się więcej słynnych obrazów, ale ich nie ma przecież w Bergamo zbyt wiele. Jest za to dużo ciekawych dzieł, a malarstwa włoskiego tej klasy często w Polsce nie oglądamy. Accademia Carrara pokazuje podczas remontu kolekcję w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku i w Muzeum Narodowym w Poznaniu. Takie zdanie brzmi całkiem nieźle.

Renaissance – 15th & 16th Century Italian Paintings from the Accademia Carrara, Bergamo – 09.12.2011-09.04.2012 – National Gallery of Australia, Canberra (por. galeria Accademia Carrara w Australii)

Bellini, Titian, and Lotto: North Italian Paintings from the Accademia Carrara, Bergamo – 15.05.2012-03.09.2012 – The Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork (por. galeria Accademia Carrara w Met)

Tycjan-Veronese-Tiepolo. Arcydzieła malarstwa włoskiego ze zbiorów Accademii Carrara w Bergamo – 02.06.2012-05.08.2012 – Muzeum Narodowe w Poznaniu, Poznań (por. galeria Accademia Carrara w Poznaniu)