Tagi

por. galeria Pompeje w British Museum I, galeria Pompeje w British Museum II oraz galeria Odrodzenie Pompejów w XIX i XX wieku

Pierre Henri de Valenciennes Eruption of Vesuvius 24 August A.D. 79 1813 Musée des Augustins Toulouse

W dziejach ludzkości jest wiele wydarzeń o przełomowym znaczeniu, które zawładnęły naszą wyobraźnią. Jednym z nich jest wybuch Wezuwiusza w 79 roku n.e., który zmiótł z powierzchni ziemi starożytne miasta rzymskie w rejonie Zatoki Neapolitańskiej. Być może kataklizm ten nie zmienił radykalnie biegu historii jak słynne bitwy, wynalazki czy rewolucje. Jednak niewiele jest wydarzeń, które mogą się z nim równać pod względem znaczenia dla naszej historii, kultury, a także zbiorowej pamięci. Skąd aż takie znaczenie tragedii, która wydarzyła się ponad 2000 lat temu?

Pompeje, Herkulanum i Stabie były przeciętnymi miastami imperium rzymskiego. Zniszczone przez Wezuwiusza miasta identyfikujemy przede wszystkim z Pompejami, ponieważ była to największa aglomeracja. Zamieszkiwało je około 12-15 tysięcy mieszkańców, a średniej wielkości Herkulanum liczyło około 4-5 tysięcy ludzi. Miały typowe dla starożytnej architektury zabudowania – termy, teatry, świątynie oraz zwyczajne domy – od luksusowych do małych mieszkań nad sklepami. Tragedia, która się wydarzyła, daje nam możliwość zobaczenia jak wyglądało powszednie życie na terenie rzymskiego imperium. To jeden z głównych powodów wyjątkowości Pompejów i Herkulanum, które zniknęły z powierzchni ziemi w ciągu jednego dnia. Erupcja Wezuwiusza rozpoczęła się w południe, następnego dnia wczesnym rankiem miasta już nie istniały. Choć wybuch wulkanu kojarzy się nam z płynącą lawą, to jednak nie ona była przyczyną zagłady starożytnych miast . Lawa zniszczyłaby je całkowicie. Wezuwiusz wyrzucił ze swojego krateru na wysokość 30 km chmurę śmiercionośnego popiołu. Stał się on przyczyną zagłady, ale też wyjątkowego zachowania pogrzebanych zabudowań. Oba miasta w różny sposób zostały dotknięte kataklizmem. Pompeje przykryte zostały warstwą pyłu na głębokości 4-5 metrów, a Herkulanum aż 23 metrów. Inne były też procesy, które temu towarzyszyły. Szczególnie wysoka temperatura, która dotknęła Herkulanum spowodowała, że zachowały się m.in. przedmioty z drewna, a nawet jedzenie – niezwykła rzadkość w archeologii.

British Museum przygotowało na tegoroczne wakacje wystawę zatytułowaną „Życie i śmierć. Pompeje i Herkulanum” (por. galeria Pompeje w British Museum I oraz galeria Pompeje w British Museum II)  Złożyły się na nią obiekty pochodzące z ogromnych zbiorów własnych muzeum, ale przede wszystkim ponad 250 przedmiotów wypożyczonych z Włoch, gdzie nadal znajduje się większość znalezisk. Sprowadzono bezcenne malowidła, mozaiki, rzeźby, przedmioty codziennego użytku m.in. zachowaną dzięki procesowi zwęglenia drewnianą kołyskę. Szczególne zainteresowanie zwiedzających poświęcone było marmurowej rzeźbie przedstawiającej boga Pana z kozą w bardzo jednoznacznej pozie. Została ona znaleziona w Herkulanum, a wspominał już o niej ojciec archeologii Johann Joachim Winckelmann. Ta wysokiej klasy rzeźba, nawet współcześnie uchodzi za bardzo obsceniczną. Jest ozdobą „Gabinetu Sekretnego” w Muzeum Archeologicznym w Neapolu, który gromadzi najbardziej erotyczne przedstawienia. Powstał w XIX wieku, ale na stałe zwiedzającym udostępniony został dopiero kilka lat temu. Koncepcja wystawy w British Museum dawała możliwość odwiedzenia typowego domu bogatej, pompejańskiej familii. Pod tym pojęciem rozumiano nie tylko najbliższą rodzinę, ale też dalszych krewnych, niewolników i wyzwoleńców. Można powiedzieć, że była to podstawowa komórka życia społecznego w starożytnym Rzymie. Na londyńskiej wystawie, wchodząc z ulicy, przechodzimy kolejno przez atrium, najbardziej reprezentacyjną część domostwa, zaglądamy do sypialni i pomieszczeń, gdzie koncentrowało się życie rodzinne. Ogród możemy podziwiać dzięki imponującym malowidłom, a na koniec wizyty jest okazja do zwiedzenia pomieszczeń gospodarczych z kuchnią na czele. Wystawa akcentuje podobieństwa pomiędzy naszym stylem życia i codziennością ludzi sprzed 2000 lat. To jednak nie koniec. Finał to analiza, w jaki sposób doszło do przerwania tej sielskiej egzystencji. Ostatnim rozdziałem wystawy są odlewy ciał tych, których życie tak dramatycznie zostało zakończone.

Tam, gdzie kończy się wystawa w British Museum, zaczyna się druga opowieść – późniejszej fascynacji Pompejami. Temu poświęcona była zorganizowana w zeszłym roku w Stanach Zjednoczonych wystawa zatytułowana „Ostatnie dni Pompejów. Dekadencja. Apokalipsa. Odrodzenie” (por. galeria Odrodzenie Pompejów w XIX i XX wieku). Dzięki blisko 100 obiektom sprowadzonym z muzeów całego świata można było prześledzić jak kształtował się mit Pompejów. Zniszczone przez Wezuwiusza miasta nigdy nie zostały do końca zapomniane. Pojedyncze znaleziska miały miejsce od czasów średniowiecznych, jednak prawdziwe odkrycie nastąpiło w XVIII wieku. W 1710 roku odkryte zostało Herkulanum, a w 1748 królowie Neapolu zainicjowali prace archeologiczne w Pompejach. Zaginione miasta stały się modne, przyczyniając się do rozwoju klasycyzmu w sztuce i fascynacji światem antycznym w czasach Oświecenia. Potwierdzali to licznie przybywający turyści, np. świątynia Izydy w Pompejach stała się inspiracją dla Mozarta przy pisaniu opery „Czarodziejski flet”. W XIX wieku stanowiska archeologiczne odwiedził brytyjski pisarz Edward Bulwer-Lytton, który w 1834 roku opublikował powieść „Ostatnie dni Pompejów”. Legenda trwała, przybywało wiadomości o codziennym życiu Rzymian, ale też kształtowało się miejsce tego fenomenu w kulturze masowej. W latach 60. XIX wieku opracowano technikę tworzenia odlewów ciał ofiar, co jeszcze bardziej przyczyniło do identyfikacji z ludźmi, którzy żyli dwa tysiąclecia przed nami. Temu poświęcona była wystawa, która najpierw pokazywana była w Los Angeles, a potem w Cleveland. Można było na niej zobaczyć obrazy z XVIII i XIX wieku, ale też prace bliższe naszym czasom. Pompeje fascynowały m.in. surrealistów. Odwiedził je też Mark Rothko, którego wystawa miała niedawno miejsce w Muzeum Narodowym w Warszawie (por. post Mark Rothko w Warszawie). Malował wtedy swoje słynne murale do restauracji w budynku Seagram i widział w nich bliskie analogie do malowideł zachowanych w Villi dei Misteri w Herkulanum. Rothko chciał swoimi abstrakcyjnymi obrazami wyrazić uniwersalne ludzkie emocje. Papieża pop artu Andy’ego Warhola fascynowała masowość naszej kultury, stąd jego seria prac z widokami wybuchającego Wezuwiusza.

Pompeje do tej pory są obecne w naszej świadomości, dowodem ich popularności są obie wystawy. Jedna trzecia powierzchni Pompejów jest nadal ukryta pod ziemią, a w przypadku Hekulanum dwie trzecie, a może nawet więcej. Jednak to co zostało odkryte, z jednej strony jest niezwykłym materiałem dla archeologów rekonstruujących życie w starożytnym Rzymie, a z drugiej strony pobudza wyobraźnię nas wszystkich. Codzienność łączy się z dramatem i to nie tylko wydarzeniami z 79 roku. Pompeje naznaczone zostały też piętnem II wojny światowej, kiedy to w 1943 roku zostały zbombardowane przez aliantów, a ich część bezpowrotnie zniszczona. Upływający czas zagraża dotychczasowym znaleziskom. Obecnie trwa walka, aby to co zostało już odkryte zachować dla przyszłych pokoleń. Tak aby trwała nie tylko legenda Pompejów, ale też wszystko to co tragicznym zrządzeniem losu przetrwało do naszych czasów.

Wszystkich zainteresowanych z Warszawy i okolic serdecznie zapraszam na cykl wykładów, który odbędzie się w Zamku Królewskim w Warszawie, jedno ze spotkań zostanie poświęcone zagadnieneniom prezentowanym na wystawach – patrz Wykłady w Zamku Królewskim w Warszawie

Jakob Philipp Hackert Excavations at Pompeii 1799 Attingham Park Berwick Collection

Life and death in Pompeii and Herculaneum – 28.03.2013-29.09.2013 – British Museum, Londyn / London

……………………………….

The Last Days of Pompeii: Decadence, Apocalypse, Resurrection – 12.09.2012-07.01.2013 – The J. Paul Getty Museum, Getty Villa, Malibu, Los Angeles

The Last Days of Pompeii: Decadence, Apocalypse, Resurrection – 24.02.2013-07.07.2013 – Cleveland Museum of Art, Cleveland