Tagi

, , , , ,

oraz por. galeria Guercino w Warszawie I, galeria Guercino w Warszawie II oraz galeria Guercino w Palazzo Barberini

Guercino Gregory XV 1622 23 The J. Paul Getty Museum Los Angeles

Guercino, Portret papieża Grzegorza XV / Portrait of Pope Gregory XV, 1622-1623, The J. Paul Getty Museum, Los Angeles

Guercino naprawdę nazywał się Giovanni Francesco Barbieri. Znamy go, zgodnie z włoskim zwyczajem, pod przezwiskiem – ‘zezowaty’. Trzeba jednak na początku postawić pytanie: czy rzeczywiście go znamy? Czy jest równie sławny jak inni malarze XVII wieku? Caravaggio? Rembrandt? Velázquez? Tego ostatniego wymieniam nie bez powodu. W czasie swojej pierwszej podróży do Włoch nadworny malarz króla Hiszpanii pofatyguje się do Cento, aby odwiedzić Guercina w jego pracowni. Potem odwiedzi go, już w Bolonii, zainteresowana jak zwykle sztuką, królowa Szwecji Krystyna. Współcześni podziwiali Guercina, my musimy sobie o nim przypomnieć.

Guercino urodził się w 1591 roku w rodzinie rolników w niewielkim Cento. Ze swoim regionem związany będzie do swojej śmierci. O tym, że nie był prowincjonalnym malarzem przekonuje nas jego imponująca kariera i klasa pozostawionych dzieł. Można się spotkać z opinią, że był samoukiem. Pobierał lekcje u innych malarzy, jednak zaskakuje nas szybką dojrzałością artystyczną – nie miał się jej od kogo nauczyć, przeciętni nauczyciele mogli przekazać mu tylko podstawy pracy warsztatowej. Jego bezsprzeczny talent potwierdzają biografowie oraz wczesne dzieła. W wieku 23 lat ma w pełni ukształtowany styl, dowodem jest obraz „Mistyczne zaślubiny świętej Katarzyny Aleksandryjskiej w obecności św. Karola Boromeusza” (1614-15, Cassa di Risparmio di Cento), od kilku lat prowadzi już swój własny warsztat. W wieku 16 lat trafił do pracowni Benedetto Gennariego, który dosyć szybko awansował go z ucznia na współpracownika. W 1610 roku mistrz umiera, a jego synowie mają trzynaście i szesnaście lat, dlatego to Guercino, niewiele starszy – dziewiętnastoletni – zaczyna prowadzić pracownię. W 1616 roku zakłada szkołę zwaną Accademia del Nudo, w której, zgodnie z coraz powszechniejszym zwyczajem, można studiować nagiego modela. W tym czasie kariera ciągle jeszcze młodego Guercina zacznie nabierać rozmachu. Malarz poznał ojca Antonia Mirandolę. Duchowny otacza go opieką i pomaga w zdobyciu pierwszych poważnych zamówień. W 1615 roku pokazuje jeden z obrazów Guercina w Bolonii, co wzbudza zainteresowanie Ludovica Ludovisiego, bratanka arcybiskupa. Dwa lata później artysta zostaje przedstawiony samemu arcybiskupowi Bolonii Alessandro Ludovisiemu. Wiemy, że ma wtedy bardzo dużo zleceń, cieszy się dużym wzięciem, maluje wielkie obrazy ołtarzowe imponujące rozmachem i dynamiką scen (np. „Św. Piotr otrzymuje klucze„, 1618, Pinacoteca Civica, Cento lub „Matka Boska adorująca Dzieciątko (Madonna di Reggio) ze św. Piotrem pokutującym, św. Karolem Boromeuszem, aniołem i donatorem„, 1618, Pinacoteca Civica, Cento). Artysta przebywa w Bolonii, na krótko jedzie do Wenecji. Jedno wydarzenie będzie punktem zwrotnym w karierze Guercina i pomoże mu osiągnąć szczyt powodzenia. W 1621 roku Alessandro Ludovisi zostaje wybrany papieżem.

Każdy nowy papież otaczał się swoimi zaufanymi ludźmi, bliską rodziną. Nie inaczej robi Grzegorz XV. Jego bratanek Ludovico szybko zostanie kardynałem. Papieże chętnie też sprowadzali wraz ze swoim wstąpieniem na tron piotrowy sprawdzonych artystów. Guercino w wieku 30 lat przenosi się do Rzymu, gdzie pozostanie do śmierci papieża w 1623 roku. Jego obrazy budzą zainteresowanie elity stolicy chrześcijaństwa, trafiają do kolekcji tzw. dilettanti, czyli znawców sztuki. Wśród nich jest jeden z najbardziej zagadkowych i zaskakujących obrazów Guercina „Et in Arcadia Ego” (inaczej „Pasterze arkadyjscy”, 1618, Palazzo Barberini, Rzym). W tym okresie malarzowi zdarzało się powtarzać swoje kompozycje, wysoka jakość wszystkich wersji stanowiła długo zagadkę dla historyków sztuki. Tak jest w przypadku obrazu „Święty Franciszek słuchający muzyki anielskiej”, którą znamy z prawie identycznych wersji w Muzeum Narodowym w Warszawie, w Galerii Dawnych Mistrzów w Dreźnie oraz z kolekcji prywatnej. Dodatkowo najwcześniejsza wersja z Luwru zawiera postać św. Benedykta. Te repetycje malarskie oraz liczne reprodukcje graficzne dzieł malarskich są jeszcze jednym dowodem na ogromne powodzenie jakim cieszył się malarz.

Pomimo śmierci swojego papieskiego protektora Guercino bez przeszkód mógłby kontynuować światową karierę. Jednak podejmuje zaskakującą decyzję – wraca do rodzinnego Cento. Odrzuca propozycje wyjazdu na dwory królewskie: Karola I w Londynie i Marii Medycejskiej w Paryżu. W 1642 roku przenosi się z Cento do pobliskiej Bolonii. Bezpośrednim powodem była zapewne troska o bezpieczeństwo w związku z trwającą w tamtym rejonie wojną. Zastanawiające jest jednak, że w tym samym czasie umiera czołowy malarz szkoły bolońskiej Guido Reni. Guercino nie ma najmniejszych trudności w przejęciu jego klientów. Pod koniec życia jeszcze raz zaskoczy, tym razem artystycznie. W jego stylu malowania nastąpi znacząca metamorfoza, kompozycje staną się prostsze, bardziej monumentalne (np. „Król Saul zamierza zabić włócznią Dawida„, 1646, Palazzo Barberini, Rzym lub „Św. Jan Chrzciciel na pustyni„, 1650, Pinacoteca Civica, Cento), zwiększy się ich teatralność i zmieni wymowa emocjonalna (np. „Powrót syna marnotrawnego„, 1651, Muzeum Diecezjalne we Włocławku). Guercino dożyje swoich lat w Bolonii, otoczony rodziną, cieszący się poważaniem i zgromadzonym majątkiem. Przekaże pracownię swoim dwóm siostrzeńcom. Umrze spełniony artystycznie w 1666 roku, jako autor 700 obrazów i 5000 rysunków.

Sława Guercina trwać będzie jeszcze w XVIII wieku. Obok malarstwa niezwykłym powodzeniem cieszyły się też wtedy jego rysunki. Szczególnie w przodujących kolekcjach brytyjskich były bardzo pożądane. Do zbiorów królewskich w Windsorze trafiło ich aż 800. Trudno się dziwić, Guercino posługiwał się mistrzowsko właściwie wszystkimi technikami – piórkiem, tuszem, kredką, węglem. Większość jego rysunki były studiami związanymi z pracami malarskimi – szkicami fragmentów lub studiami przygotowawczymi (por. Dziecko widziane od tyłu pomiędzy kolanami matki„, ok. 1625, Courtauld Gallery, Londyn lub Stojące Dzieciątko Jezus – Salvator Mundi”, ok. 1640-50, Picacoteca Civica, Cento), a także całości kompozycji. Nigdy nie wykonywał jednak kartonów, pomocnych przy przenoszeniu kompozycji na obraz. Były też prace tworzone dla własnej przyjemności: pejzaże, sceny rodzajowe, karykaturalne portrety (np. „Półnaga czarownica z kagankiem”, 1620-40, Muzeum Narodowe w Warszawie). Wykazuje się w nich zadziwiającą jak na owe czasy obserwacją otaczającej codzienności, z mało ważnego tematu potrafi uczynić fascynujący motyw. Czasami zaskakuje nas świeżością spojrzenia na proste sceny (por. „Dwie kobiety suszące włosy przy ogniu”, 1635, Courtauld Gallery, Londyn). Mimo swoich umiejętności rysunkowych nigdy nie poświęcił się działalności na polu graficznym – znamy tylko dwie potwierdzone ryciny jego autorstwa („Św. Antoni Padewski” oraz „Św. Jan Chrzciciel na tle pejzażu„). Jednak grafika odegrała ważną rolę w popularyzacji sztuki Guercina, jego obrazy były chętnie reprodukowane i służyły za wzór następnym pokoleniom. Wraz z wiekiem XIX artysta zaczął tracić uznanie i popularność. Dopiero w drugiej połowie XX wieku słynny historyk sztuki – sir Denis Mahon – uczynił wiele dla powtórnego odkrycia i docenienia talentu Guercina. Obecnie w każdym podręczniku historii sztuki znajdziemy kilka poświęconych mu linijek. Często towarzyszy im reprodukcja malowidła, które wykonał w Casino Ludovisi w Rzymie – porywająca wizja bogini Jutrzenki na rozpędzonym rydwanie („Aurora”, 1621, Casino Ludovisi, Rzym). To jedna z najefektowniejszych kompozycji włoskiego baroku. Ale nie tylko ze względu na ten wspaniały fresk powinniśmy pamiętać o Guercinie.

Guercino Aurora 1621 Casino Ludovisi Rome

Guercino, Jutrzenka / Aurora, 1621, Casino Ludovisi, Rzym / Rome