Tagi

, ,

por. galeria Ai Weiwei w Wiedniu IAi Weiwei, foto: Gao Yuan

Na mojej stronie ‘artdone’ pojawiają się przede wszystkim wizualne relacje z wystaw, jednak od czasu do czasu można też coś poczytać. Tym razem zapraszam do lektury tekstu napisanego specjalnie na stronę przez Katarzynę Wesołowską-Eisl. Kasia jest historyczką sztuki, z którą znamy się z czasów, kiedy wspólnie pracowaliśmy wiele lat w Muzeum Narodowym w Warszawie. Kasię znają też uczestnicy Wypraw ze Sztuką do Holandii, gdzie pokazywała nam tamtejsze muzea. Z Holandii przeniosła się do stolicy Austrii i obecnie co miesiąc przygotowuje relacje o wiedeńskich wystawach, o których opowiada online w cyklu dla Fundacji Art Transfer. Można więc powiedzieć, że poniższy tekst to promocja najbliższego wykładu. Polecam też kolejne spotkania z cyklu ‚Zoom na Wiedeń’, sam myślę o kolejnym moim cyklu w ramach serii Fokus na sztukę. Tymczasem życzę miłej lektury.

Przemysław Głowacki (artdone)

Ai Weiwei. Relacja prosto z Wiednia

Ai Weiwei to artysta i aktywista, który wzywa do działania, tworzy sztukę zaangażowaną politycznie i społecznie. Ze względu na sytuację polityczną na świecie jego sztuka jest bardziej aktualna niż kiedykolwiek. 15 marca o godz. 18.30 odbyło się na Facebooku i Youtube wirtualne otwarcie wystawy ‚Ai Weiwei. W poszukiwaniu człowieczeństwa’. Od 16 marca można ją zwiedzać w Albertinie Modern – otwartym w 2020 oddziale wiedeńskiej Albertiny. Wystawa jest największym dotychczas retrospektywnym pokazem chińskiego artysty. Gromadzi ponad 100 dzieł powstałych w ciągu czterech dekad działalności artystycznej Weiwei’a. Jest on najbardziej rozpoznawalnym twórcą aktywnie krytykującym reżimy totalitarne i angażującym się w kampanie społeczne na rzecz uchodźców, w obronie wolności wypowiedzi czy swobód obywatelskich.

Wystawa ma układ chronologiczny i prowadzi nas przez najważniejsze etapy twórczości Weiwei. I tak widzimy wczesne portrety Mao Tsetunga, przetwarzające chińskie plakaty propagandowe z lat 60-tych. Ten okres, czas „rewolucji kulturalnej” w Chinach, będzie powracał często w pracach Weiwei’a. W tym okresie ucierpiała nie tylko jego rodzina, ale też wszystkie narody zamieszkujące Chiny, ich tysiącletnia kultura i tradycja. Ojciec artysty był znanym poetą i pisarzem, krytykującym reżim, zesłanym wraz z rodziną, w tym z rocznym Ai Weiweiem, do obozu pracy. W innej części wystawy widzimy pozostałości starożytnych rzeźb – „Stopy Buddy” – czy też dawne wazy z namalowanym logo Coca-Coli lub drewniane tradycyjne chińskie meble pozbawione swojej pierwotnej funkcji. W tym kontekście powstała też słynna praca ‚Ziarna słonecznika‚. Jest ona na tyle ważna, że w Albertinie widzimy jej pomniejszoną wersję – około metrowy stożek usypany z nasion słonecznika. Tyle tylko, że ziarna nie są prawdziwe, każde z nich jest ręcznie wykonane z porcelany i ręcznie malowane. Oryginalna praca wystawiona w 2010 roku w londyńskiej Tate Modern zajmowała całą halę turbin tego muzeum. Tworzyło ją sto milionów ręcznie wykonanych porcelanowych ziaren. Ich produkcja trwała pięć lat, a wykonało ją ponad 1600 rzemieślników. To zestawienie tradycyjnego rękodzieła chińskiego – wyrobów porcelanowych – ze skalą masowej produkcji ‚Made in China’ to nie jedyny kontekst tego dzieła. Znowu mamy odwołanie do czasów Mao, nazywanego słońcem narodu, który odwraca w jego stronę głowę jak słoneczniki do słońca. Praca w Tate Modern wywierała oczywiście ogromne wrażenie swoją skalą. Pomniejszona wersja w Albertinie nie jest tak poruszająca. Również w przypadku innych prac mamy jakby tylko „przykłady”, niewielkie fragmenty często ogromnych instalacji. Tracą one siłę oddziaływania, ale za to wystawa daje nam wgląd w całokształt twórczości Weiwei’a i podejmowanych przez niego tematów.

Podczas pobytu w latach 80-tych w Nowym Jorku – Chiny otworzyły się wtedy gospodarczo na świat – Weiwei zachwyca się dadaizmem, pop-artem i przede wszystkim ready-mades Duchampa. Rezygnuje całkowicie z malarstwa tworząc rzeźby, obiekty, instalacje z gotowych, znalezionych, zgromadzonych przedmiotów, dekonstruując je, nadaje im inne znaczenie, odziera z kontekstu, tworzy nowy. Poddaje przedmioty procesowi metamorfozy. I tak widzimy ogromnego węża, uszytego z jakiegoś materiału, wijącego się pod sufitem jednej z sal wystawowych. Okazuje się, że został on uszyty z ponad tysiąca szkolnych plecaków. Praca ta nawiązuje do trzęsienia ziemi w Syczuanie. W 2008 zginęło tam ponad 90 000 tysięcy mieszkańców, w tym ponad 5 tysięcy dzieci pogrzebanych pod gruzami źle wybudowanych szkół. Weiwei wraz z zespołem wolontariuszy organizuje akcję poszukiwania nazwisk anonimowych ofiar, które rząd stara się ukryć, by chronić osoby odpowiedzialne za tragedię. Wywołuje to represje, pobicie i aresztowanie artysty. To wydarzenie będzie inspiracją do powstania dzieła, które pokazuje Weiwei’a w odosobnieniu, w jakim trzymano go 81 dni pod ciągłą obserwacją dwóch osób. Kiedy pod wpływem protestów i nacisków z całego świata zostaje wypuszczony i parę lat później otrzymuje paszport, nie rezygnuje z angażowania się w aktualne tematy. W 2015 roku przenosi się do Berlina, gdzie właśnie wybucha kryzys uchodźczy. Wynikiem zaangażowania artysty są liczne prace ukazujące dramat obozów z uchodźcami, śmierci na morzu Śródziemnym i oczywiście obojętność Europy i świata wobec tej tragedii. Powstają liczne instalacje z kamizelkami ratunkowymi znalezionymi przez Weiwei’a na plażach w Grecji. Jedną z nich możemy oglądać z Albertinie. Inna praca o tej tematyce to ogromny fryz ‚Odyseja’, w którym artysta pokazuje znacznie szerszy kontekst kryzysu uchodźczego dotykającego wszystkie zakątki świata, a będącego wynikiem różnych konfliktów regionalnych i religijnych, ale też biedy i presji ekonomicznej. Na wystawie widzimy również prace, które powstały z klocków LEGO. To nowy sposób na tworzenie obrazów. Z daleka mamy wrażenie, że to powiększony druk, gdzie wyraźnie widoczne są piksele. Użycie klocków Lego jest dla Weiwei’a rozwiązaniem „egalitarnym”. Każdy może użyć elementów tej najpopularniejszej na świecie „zabawki”, żeby skopiować obraz. Zaciera się różnica między sztuką, a produktem masowym. W tej technice odtwarza Weiwei dzieło Rubensa „Porwanie córek Leukippa”, czy zdjęcia zrobione w momencie aresztowania albo plamy farby na podobiźnie Mao Tsetunga w pracy „Tiananmen”. To tylko niektóre przykłady prac Ai Weiwei’a na obszernej i ukazującej całokształt twórczości artysty wystawie w Albertinie. Jeśli chcą się państwo dowiedzieć więcej zapraszam na mój wykład online organizowany przez Fundację Art Transfer 10 kwietnia o godz. 20.00. Wykład jest bezpłatny, ale liczba miejsc ograniczona, dlatego warto jak najszybciej się zarejestrować. Bieżące informacje o moich comiesięcznych wykładach w cyklu „Zoom na Wiedeń” można znaleźć na stronie Fundacji Art Transfer oraz jej profilu na Facebooku.

Katarzyna Wesołowska-Eisl

Ai Weiwei: In Search of Humanity – 16.03.2022-04.09.2022 – Albertina Modern, Wiedeń / Vienna

Ai Weiwei: In Search of Humanity, widok wystawy / exhibition view, Albertina Modern, Wiedeń / Vienna, foto: Katarzyna Wesołowaska-Eisl